IV Forum Importu Równoległego za nami

Rynek farmaceutyczny ciągle się zmienia, a importerzy równolegli nie pozostają w tyle stawiając przed sobą coraz to odważniejsze cele – tymi słowami można podsumować IV Forum Importu Równoległego, które odbyło się 3 grudnia w Warszawie. Coroczna konferencja, organizowana przez Stowarzyszenie Importerów Równoległych Produktów Leczniczych w celu przełamywania barier i popularyzacji tego zjawiska, przyniosła wiele nowych informacji i pokazała, jak trudne będą najbliższe lata nie tylko dla importerów równoległych, ale dla całego rynku farmaceutycznego.

Rynek importu równoległego w Europie jest bardzo zróżnicowany, nie mniej handel równoległy jest legalną działalnością i nic nie zapowiada zmian – takie wnioski płyną z wykładu Stanisława Kasprzyka z IMS Health, który rozpoczął tegoroczne Forum podsumowaniem rynku handlu równoległego w ujęciu liczbowym. Leki specjalistyczne wciąż są główną grupą leków dostępnych w tym kanale dystrybucji, szczególnie te, dla których import równoległy stanowi jedyną konkurencję na rynku.

Izabela Baran-Lewandowska z WUM, która obroniła pierwszą w Polsce pracę doktorską w zakresie handlu równoległego, przedstawiła wnioski płynące z jej badań nad postrzeganiem importu równoległego przez pacjentów i farmaceutów. Według jej badań większość farmaceutów, zarówno aptek ogólnodostępnych jak i szpitalnych, uważa, że dodanie leków z importu równoległego do asortymentu może poprawić budżet apteki, a także, że korzystają na nimi zarówno pacjenci, jak i budżet państwa. Z kolei Justyna Stefańczyk-Kaczmarzyk z Kancelarii KONDRAT zaprezentowała w jaki sposób importerzy, którzy chcą wprowadzić swoje produkty na listy refundacyjne, są dyskryminowani przez ustawę refundacyjną, która przyrównuje produkty z importu równoległego do leków generycznych i stawia im takie same wymagania, choć są to produkty referencyjne, tyle, że pochodzące z innego rynku europejskiego.

Importerów równoległych, nie tylko w Polsce, czekają wielkie zmiany i związane z nimi ogromne wyzwania – powiedział Tomasz Dzitko, prezes Stowarzyszenia przed rozpoczęciem drugiej części Forum poświęconej nowym wymaganiom w zakresie serializacji i weryfikacji leków. O tym, jak znacząca jest skala zmian mówił Richard Freudenberg, dyrektor Europejskiej Organizacji Weryfikacji Leków oraz Stowarzyszenia Firm Euro-Farmaceutycznych (EAEPC). Wyzwania stojące przed importerami równoległymi to już nie suchy zapis na papierze, ale realne plany, w jaki sposób sprostać tym wymaganiom. O przełożeniu wytycznych europejskich na działania krajowe opowiadał Mariusz Ignatowicz z PWC prezentując proces tworzenia Krajowej Organizacji Weryfikacji Leków w Polsce. Wstępne założenia systemu, który ma powstać w Polsce oraz to, jakie obowiązki przypadną poszczególnym podmiotom na rynku, przybliżył Marius Wiesner z firmy Arvato. Na koniec, o tym jak wiele jeszcze ustaleń, planów i projektów przed całym rynkiem farmaceutycznym w Polsce mówił Michał Byliniak, Prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej OIA w Warszawie.

10 lat importu równoległego w Polsce przyniosło realne korzyści dla pacjentów i systemu ochrony zdrowia. Rynek nie tylko już się zmienił, lecz zmienia się nadal. Mam nadzieję, że droga, którą idziemy zaprowadzi nas do wspólnego sukcesu i osiągniemy to, czego pragniemy i sprostamy temu, czego się od nas oczekuje – podsumował Tomasz Dzitko.